25 lutego 2012

Langoš, Lángos, Langosz - placek drożdżowy z patelni


Langoš (czeski) lub Lángos (węgierski) to chyba moja pierwsza miłość :-)  Kulinarna dodam, żeby nie było nieporozumień... Jadłem go po raz pierwszy w podstawówce; dawno to było. Tato pracował w Czechach i byłem tam dość częstym bywalcem. Zaprowadził mnie do obskurnej budy i tam mnie uświadomił :-) Uświadomił, że jeszcze nic nie jadłem, skoro nie jadłem langosza. A holka, która go sprzedawała... Ach, to już zupełnie inna historia ;-)
Langosz to drożdżowy placek, który piekło się z ciasta chlebowego blisko ogniska. Zresztą sama nazwa znaczy tyle co płomień.  Teraz smaży się placki na głębokim tłuszczu.
Pochodzenie węgierskie, ale teraz w dobie globalizmu, nic to nie znaczy. Jadają go Węgrzy i Słowacy, Czesi i Polacy, a ostatnio, po raz pierwszy, widziałem go na jarmarkach bożonarodzeniowych w Niemczech. Jak zawsze - przepisów na langosze jest tyle ile ich wykonawców. Ja znam cztery typy podstawowych receptur. Pierwszy to ten, który Wam prezentuję. To klasyk - typowe ciasto drożdżowe, puszyste i smaczne. To ciasto najczęściej wykorzystywane w Czechach, bez szaleństw w przygotowaniu, ale za to szaleństwo w jedzeniu :-) 
Inne dwa rodzaje to jego pochodne, wykorzystywane z reguły do słodkich wersji langoszy. Pierwszy jest z dodatkiem śmietany, drugi z dodatkiem jajka. Nigdy ich nie robiłem, bo podobnie jak w przypadku placków ziemniaczanych, słodkie do tego mi nie pasuje... 
Ostatni przepis wykorzystuje dodatek ugotowanych, zmielonych (startych) ziemniaków. To częsta wersja z Węgier i Słowacji - przepis na langosza z ciasta ziemniaczanego.
Jak wcześniej zauważyliście langosze je się na słono lub słodko. Słodka wersja jedzona jest z konfiturami lub owocami, śmietaną i cynamonem, czasem z syropem klonowym, a nawet z nutellą lub miodem.
Wersja, którą ja preferuję to wersja słona. Z czosnkiem, żółtym serem i ketchupem lub sosem czosnkowym, szynką konserwową, czymś w rodzaju jajecznicy, a na Węgrzech nawet z leczo . 
Jest w sumie jeszcze trzecia wersja - nadziewana. Taki niby kulebiak. Nigdy nie jadłem, wiec rozpisywać się nie będę :-)


Langoš, Lángos, Langosz - placek drożdżowy z patelni





Składniki (4 porcje):
  • 500 g mąki pszennej
  • 30 g świeżych drożdży
  • 250-300 ml mleka
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • olej do smażenia
Dodatki:
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 ząbek czosnku
  • 200 g sera żółtego
  • ketchup
Najpierw przygotować zaczyn, czyli w czeskiej dźwięcznej mowie kvásek. Do miseczki wlać 100 ml mleka, rozpuścić w nim drożdże, cukier. Dodać kilka łyżek mąki, wymieszać i zostawić na 30 minut przykrytą ściereczką, żeby zaczyn zaczął pracować. Zimą stawiam miskę na kaloryferze, latem na parapecie w promieniach słońca.
Gdy kvásek jest gotowy, w większej misce wyrabiamy (robotem lub ręcznie) ciasto - z zaczynu, pozostałej mąki, pozostałego mleka i soli. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40 minut.
Gdy ciasto wyrośnie, dzielimy je na 4 części. Z każdej rękami formujemy na blacie lub stolnicy placek o grubości ok. 1 cm. Wychodzi spory - zajmuje mi prawie całą 28 cm patelnię. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na kwadrans.
Teraz czas na smażenie. Rozgrzewamy w szerokim garnku lub na patelni olej. Zazwyczaj używam 700 ml oleju. Placek smaży się na głębokim tłuszczu. Gdy olej się grzeje przygotujemy pomazánke -  z 3 łyżek oliwy, 3 łyżek wody i ząbka czosnku (z praski) mieszamy sos. Ser żółty trzemy na tarce. Placek smażymy na tłuszczu na złoty kolor, z obu stron.
Po wyjęciu z garnka, langosza odsączamy na papierowym ręczniku, przy pomocy pędzelka smarujemy pomazanką  i posypujemy serem. Na ser wędruje ketchup i bierzemy się za konsumpcję :-) 

Dobrou chuť - czyli smacznego :-)

Na wersję ziemniaczaną zapraszam poniżej:

Prawdziwy węgierski langosz

 

Langoš, Lángos, Langosz - placek drożdżowy z patelni



36 komentarzy:

  1. uwielbiam wszystko, co drożdżowe ;]
    więc i ta propozycja nie pozostanie u mnie bez echa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja. Czasem sobie po prostu podjadam drożdże - tak je lubię :-)

      Usuń
    2. Ja też uwielbiam wszystko co drożdżowe. O tym placku słyszałam, ale nigdy go nie próbowałam, więc chyba czas to zmienić! Przyznam, że najpierw chętniej wypróbuję wersję na słodko ;)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Czasem nie trzeba się nakombinować, a efekt przechodzi nasze oczekiwania.

      Usuń
  3. Bardzo je lubię :) Są pyszne :D Choć do szczególnie dietetycznych nie należą :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak większość pysznego jedzenia ;-) Ale są szczególnie pyszne i to nam musi wystarczyć :-)

      Usuń
  4. Gratuluje, właśnie ten przepis jest ORYGINALNY, mieszkałam kilka lat na Węgrzech i nie było dnia gdybym z rodziną nie zaglądnęła do ulubionego baru tylko wyłącznie produkującego langos. Przypomniałeś mi dawne czasy i smaki a przepisy podawane w netcie nie mają nic wspólnego z prawdziwym langosem.
    pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że trafiłem w oryginał :-) Na Węgrzech niestety nie byłem, ale mam nadzieję, że to się zmieni i wtedy ewentualnie dopieszczę jeszcze przepis :-)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Jak się cieszę, że wpadłam na ten przepis! Pierwszy raz spotkałam się z nimi w dzieciństwie na czeskim jarmarku podczas święta zwanego Porcinkule. Placek ledwo mieścił się w moich rękach :). Pychota z serem i ketchupem. Chyba będzie jutro na obiad! :) Pozdrav

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeden jedyny raz jadłam langosza na wakacjach w Vyznych Ruzbachach. Chyba muszę odtworzyć ten smak w domu. Dziękuję za przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jadłam w Czechach,są pyszne PODZIĘKOWANIA za przepis jutro zrobię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co. Mam nadzieję, ze przepis spełnił oczekiwania :-)

      Usuń
  8. Teraz już wiem skąd się wzięła włoska pizza!

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz już wiem skąd się wzięła włoska pizza!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za świetny przepis, robiłem według tego przepisu już parę razy langosze i za każdym razem wychodzą po prostu cuda na kiju :) Świetny smak mojego dzieciństwa, pamiętam jak pierwszy raz zjadłem takie coś na Słowacji jak miałem 11 lat a ostatnio dopiero po 15 latach odtworzyłem ten smak w swojej kuchni dzięki temu przepisowi :) Życzę wszystkim smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wlasnie jestem na wegrzech z rodzina i sie tym zajadamy :-) moj syn podsumowal wegry: langosz + gulosz i po tym wszystkim purtosz ( nie ma to jak kreatywność 4latka)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie przebijemy pomysłowości dzieciaków :-)
      Swoja drogą zazdroszczę pobytu, ja w tym roku jadę w zupełnie inne rejony, ale może w przyszłym wpadnę na langosza i pyszne winko...

      Usuń
  12. dziś je robiłam, skorzystałam z przepisu, bardzo dziękuję i pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz robie ciasto drozdzowe... :-) czy po dodaniu wszystkich skladnikow i wyrobieniu ciasta ma ono byc takie dosyć twarde? Pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ciasto po wyrobieniu jest twarde, ale elastyczne. To znaczy, ze po wcisnieciu palca na glebokosc ok 1cm dziurka powoli wroci z powrotem. Ciasto po wyrosnieciu zmieknie, ale puszystosci nabierze dopiero po usmazeniu.

      Usuń
  14. Skorzystałam dzisiaj z tego przepisu.Rewela! Placki są ogromne, trudno je przenieść do rondla, można spokojnie z tej porcji usmażyć 5-6. Dodatki dałam podstawowe: sos czosnkowy, smietana i starty ser. Pyszota.Ciasto wprawdzie kleiło mi się do ręki, ale co tam,dodałam mąki i pięknie wyrosło i było puszyste.Dzięki za ten przepis:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się na przyszłość. Spróbuj jeszcze ciasta z ziemniakami. Langosze wychodzą rownie pyszne.

      Usuń
  15. Długo szukałem dobrego przepisu na tego legendarnego placka i w końcu znalazłem. Ciasto wychodzi rewelacyjne, w połączeniu z czosnkową pomazanką, serem i keczupem po prostu palce lizać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! REWELACJA! Dziękuję za przepis:)

      Usuń
  16. Nie wiem jak wyszły 4 o gr 1 cm i 28 średnicy? Mi wyszły 4 jakieś 18 cm A gr 3 mm?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwyraźniej zrobiłeś coś źle ;)

      Usuń
  17. Najlepsze langosze na świecie jadłem w Szentendre pod Budapesztem. Z głównej ulicy wąskimi schodkami pod górę w kierunku kościoła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skorzystałem z Twojej zachęty i odwiedziłem to miejsce (łatwo trafić). Rzeczywiście langosze robią tam wspaniałe.

      Usuń
  18. Pychota. ! Właśnie jestem po konsumpcji langosza z tego przepisu. To jest dokładnie to co jadłam za każdym razem będąc na Węgrzech w miasteczku Eger. Moja rodzinka zachwycona, że zjedli coś za czym tęsknili :) Ja na upieczonego langosza daję pomazankę, później śmietanę 18% i na wierzchu starty, wędzony, żółty ser. Palce lizać!

    OdpowiedzUsuń
  19. Drogi Facecie! Dziękuję za przepis. Najlepszy langos zjesz w Mammucie blisko przedostatniej stacji M2 po stronie Budy. Wybierz ten punkt na końcu hali :) Manufaktura, ale najwspanialsze miejsce z tym przysmakiem. Za to gulasz w restauracji Frici papa odradzam :) Udanych kulinarnych wędrówek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli nie mam świeżych drożdży tylko w proszku to mogą być i ile ich użyć ( saszetki 15gr)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 30g świeżych to ok 10g drożdży instant

      Usuń
  21. Jak z tym mlekiem? W składnikach jest 250-300ml, a w przepisie używasz tylko 100ml do zaczynu? Gdzie reszta? Wypijamy? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozesz wypić, ale mozesz tez wyrobić ciasto z zaczynu, pozostalego mleka i pozostalej mąki. Jak w przepisie ☺️

      Usuń
  22. Robiłąm w/g innych przepisów 2x i było beznadziejne. Ten przepis rewelacyjny. Wyszły znakomicie. Oj chyba będę robiła je częsciej.

    OdpowiedzUsuń

Witam na moim blogu :-)
Dziękuję za pozostawienie Twojej opinii. W miarę możliwości odpowiem na każdy (podpisany imieniem lub nickiem) komentarz...