23 sierpnia 2013

Prawdziwy węgierski langosz - zrób to sam :-)

Wczoraj była teoria, o której mogliście poczytać w małym przewodniku o budapesztańskich langoszach. Dziś najwyższy czas przejść od teorii do praktyki. Skończyły się wykłady, a zaczęły ćwiczenia albo nawet lepiej - laboratoria :-D
Czas na langosza z dodatkiem ugotowanych ziemniaków. Kiedyś mogliście zobaczyć na moim blogu przepis na tradycyjne, drożdżowe ciasto na langosza - bez ziemniaków. Dziś ciasto, które najczęściej można spotkać na Węgrzech. Odnoszę wrażenie, że jest mniej zapychające, ale jednocześnie na dłużej syci. Wcześniej miałem okazje takie próbować w Czechach i mnie nie zachwyciło, ale węgierskie doświadczenia mnie do niego przekonały i oto jest :-)
Które lepsze?? Zróbcie oba i wyróbcie sobie na ten temat własne zdanie. Ja się nie mogę zdecydować, oba są pyszne i do obu będę wracać ;-)


langosz najlepszy na świecie


Składniki (4 langosze):
  • 500 g mąki
  • ok. 200 g ziemniaków, mącznych
  • 3 łyżki cukru
  • 30 g świeżych drożdży
  • 400 ml mleka
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki oleju
  • olej do smażenia


Ugotować ziemniaki w mundurkach. Odcedzić, ostudzić i obrać. Następnie dokładnie rozgnieść na puree. Do wykonania langoszy będziecie potrzebować 150 g gotowej masy ziemniaczanej.
W miseczce wymieszać 100 ml lekko ciepłego mleka, cukier i drożdże. Odstawić na 10 minut, aby te ostatnie zaczęły pracować.
W dużej misce zarobicie ciasto. Wsypać pół kilograma mąki i wymieszać z solą, dodać ziemniaki, olej, zaczyn drożdżowy i lekko wymieszać. Dodawać pozostałe mleko do uzyskania odpowiedniej konsystencji ciasta. Ciasto powinno być sprężyste, gładkie i dobrze się wyrabiać. Nie powinno lepić się do dłoni. Może się zdarzyć, że nie dacie całego mleka - wszystko zależy od wilgotności mąki i mączności ziemniaków - przy cieście ziemniaczanym dokładnej ilości nie sposób aptekarsko odmierzyć. Ja dałem w sumie ok. 350 ml mleka. Ciasto wyrabiać 5 minut.
Po wyrobieniu ciasto odstawić do miski oprószonej mąką i pozostawić do wyrastania na godzinę albo do momentu gdy podwoi swoją objętość (co nastąpi szybciej). 
Wyrośnięte ciasto podzielić na cztery porcje (lub więcej, jeśli chcecie mniejsze placuszki). Z każdej części uformować okrągłego langosza o grubości ok. 1-1,5 cm i ułożyć na ściereczce. Nakryć drugą ściereczką albo folią spożywczą, aby nie wysychało.
W głębokiej patelni rozgrzać tłuszcz. Powinien mieć głębokość 5-6 cm. Na gorący olej wrzucić langosza. Jeśli tworzy się za duży bąbel powietrza pod nim przygnieść na chwilę lekko łopatką. Gdy z jednej strony się zrumieni przewrócić na drugą i znów smażyć, aż się ładnie zezłoci. Z resztą placków powtórzyć czynności. Po wyciągnięciu z tłuszczu odsączyć nadmiar tłuszczu na papierowym ręczniku (dieta papierowego ręcznika).


węgierski langosz z paprykową kiełbasą

Gdy langosze są gotowe przed Wami pole do popisu. Podajecie je z czym Wam się podoba. Moje węgierskie propozycje to (ulubione wytłuszczone :-)) :
  • bez niczego
  • z okrasą czosnkową
  • ze startym serem żółtym
  • ze startym serem wędzonym
  • ze śmietaną i startym żółtym serem
  • ze śmietaną i czerwoną cebulą
  • ze śmietaną, serem żółtym i węgierską paprykową kiełbasą (lekko podsmażoną)
  • z leczo
  • z gulaszem (w polskim znaczeniu)
Każda z tych wersji może być udoskonalona dodatkowo czosnkową okrasą (ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, 3 łyżki oliwy, 3 łyżki wody - wymieszać) . Jeśli tylko lubicie czosnek to gorąco polecam, bo to nie tylko smak prawdziwego langosza. Dodatkowo czosnek poprawia trawienie, także taki langosz w jego towarzystwie nie będzie zalegał nam w żołądku.


prawdziwy węgierski langosz, przepis


Żeby wyrobić sobie własne zdanie, który langosz jest smaczniejszy, z ziemniakami czy bez, zapraszam do wypróbowania klasycznego przepisu:

Langosz - placek drożdżowy z patelni

 


49 komentarzy:

  1. jadlam langosze sa swietne:) a teraz mam jeszcze przepis
    :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, jest przepis. Z pewnością zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobię i ja!!! Ale jest cudownie konkretny, wybieram opcję ze śmietaną i serem wędzonym - jak szaleć, to szaleć!!

    OdpowiedzUsuń
  4. A gdzie opcja z czosnkiem, smietana i serem?
    Ta mi smakuje najbardziej.
    A langosz piekny, jak z Wegierskiej budki.
    Trzebaby jesczez dodac, ze ta czosnkowa okrasa to czosnek rozbeltany w wodzie. Sol tam jest czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytuję: "Każda z tych wersji może być udoskonalona dodatkowo czosnkową okrasą (ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę, 3 łyżki oliwy, 3 łyżki wody - wymieszać)"
      Jest więc informacja o tym, że każdą opcję możesz rozbudować o czosnek (ja też taką najbardziej lubię :-)).
      No i jest dodane co to jest ta okrasa. Ja zaglądałem do naczynia z taką i była z olejem. Soli chyba tam nie ma, bo widziałem informacje w przepisach o soleniu langoszy. Ja tego nie robiłem, bo nie widzę ku temu powodu.

      Usuń
    2. w sobotę pierwszy raz zjadlam langosza na Wzgorzu Gellerta, smakowalo mi baaardzo, chyba sobie spróbuje zrobic, chociaż ciasta drożdzowe mi nie wychodza.

      Usuń
    3. a ja robię sos z jogurtu i czosnku przeciśnietego, troche soli, wymieszać. Ilosć składników zależy od naszych upodobań smakowych, dlatego nie podaje dokładnie. Dzieciaki uwielbiaja langosze, danie tanie, w miare szybkie, jedynie czas rosnięcia doliczyć. Ale kalori to jest masa:(

      Usuń
  5. Mniam mniam :) bardzo ciekawie tu u Ciebie. Ja tez od niedawna prowadze bloga, moze wpadniesz? Zapraszam i Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzisiaj zrobiłam na obiad, mąż odpadł po 2 sztukach ;-) Wyszły pyszne, proporcje potraktowałam "na oko" do ciasta dosypałam sporo kruszonego kminku, podałam z tartym serem, sosem czosnkowo-paprykowym w towarzystwie ostrej sałatki. Ciasto robi się błyskawicznie, smażenie placków też idzie szybciutko. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. O jeeeeeny :)
    dziś się mi przyśniły langosze...więc wstaję, szukam i mam Ciebie. I daj Boże, by dzisiejsze moje próby były tak genialne jak Twój opis. Czego życzę sobie z całego serca ! No i pozdrawiam także z Wrocławskich stron! basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że próba była udana i langosz smakował :-)
      Pozdrawiam i życzę Wesołych Świat...

      Usuń
  8. Rany uwielbiam langosze! Jako, że u mnie nie ma wielu możliwości zjedzenia takich pyszności (znam jedną miejscówkę- budkę), a poza tym od jakiegoś czasu jem wegańsko, muszę wypróbować Twój przepis! Oczywiście zweganizowany :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja też jadłam pycha

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej,
    Jak na kolację to niezdrowo, ale raz się żyje. Moje ciasto właśnie wyrasta. Przepis jest super!!!
    Podam z sosem czosnkowym, żółtym serem i rukolą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Budapeszcie jadałem na śniadanie, ale w domu tylko na kolację. Przygotowanie trochę zajmuje, a czas nieubłaganie płynie ;-)
      Mam nadzieję, że smakowało...

      Usuń
  11. Pycha !!!!!!!!!!!! Zrobiłam, udało się. Rodzina nakarmiona kolacyjnie. Leżą teraz i wzdychają z przejedzenia :) A co ? Raz na kwartał można :) Cała operacja zajęła mi 40 min bo nie czekałam na wyrastanie ciasta. Postało z 5 min i do smażenia. Bąble były takie jak Tatry. Złote wyszły, pachnące, ze śmietanką i tarta goudą i solą cebulową :) Ogromne dzięki za przepis.

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam w hajduszoboszló --langosze tam są tam przepyszne
    najlepsza wersja śmietana i ser
    ale i z szynką i serem też są mniam mniam
    polecam

    OdpowiedzUsuń
  13. Co rozumiemy przez masę ziemniaczana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Puree, ktore zrobiliśmy w pierwszym akapicie ☺

      Usuń
  14. W Warszawie langosza można kupić na bazarku przy hali Banacha. Pychota, nawet dziecięciu mojemu posmakowało :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mniam, mniam, mniam... Robiłam langosze z tego przepisu i były przepyszne! Proporcje brałam na oko, chyba dlatego wyszła mi porcja jak dla wojska ;) Rumiane, chrupiące, podałam z sosem czosnkowym i serem żółtym. Jest przy tym trochę pracy, ale warto :) Próbowałam też wersję drożdżową (podałam z lekko pikantnym sosem czosnkowym, piersią z kurczaka, kukurydzą i fasolą czerwoną) , ale ziemniaczana bardziej mi smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Egeszsegedre :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wyszły super, takie jak na Węgrzech

    OdpowiedzUsuń
  18. Biorę się zaraz za ten przepis, zachęca mnie najbardziej ze wszystkich, które znalazłam :)

    moje blogi: >> BEAUTY BEVST << | >> stelciak <<

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuje za przepis, jutro zrobię i zaskoczę moją koleżankę z Węgier :)
    Renata

    OdpowiedzUsuń
  20. Moj Syn dzisiaj zrobil takie pyszne langosze z wolowym gulaszem.Ym jaka pychota.Jeszcze kilka zostalo.Mysle ze zjemy je z bita smietana i owocami 😃😀🐵Gosia

    OdpowiedzUsuń
  21. Super przepis dziś wypróbowałam. Mniam. Polecam. Brawo dla autora za jasny opis przygotowania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie pochłonąłem pierwszego langosza z tego przepisu i jest świetny! Ja za namową znajomego wrzuciłem jeszcze trochę oregano i bazylii do ciasta. Bajka!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  25. Po wlaniu mleka ciasto było bardzo rzadkie... Dosypywałam więc mąki, żeby ciasto odchodziło od ręki. Niestety po usmażeniu placek wyszedł bardzo twardy. Jaką konsystencję powinno mieć ciasto?

    OdpowiedzUsuń
  26. Zrobiłem super przepis palce lizać.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kiedyś jadłem za bajtla będąc z rodzicami w Czechach, albo nawet jeszcze w Czechosłowacji :)
    Były pyszne. A teraz będę mógł sobie sam zrobić. Super!

    OdpowiedzUsuń
  28. Próbowaliście wyrabiać ciasto w maszynie typu thermomix?

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny przepis! Raz spróbowałem langosza w czasie wakacyjnego pobytu na Węgrzech i postanowiłem, że sam postaram się go przygotować w domu. Byłem ciekawy efektu. Powiem szczerze, że byłem miło zaskoczony bo smakował praktycznie tak samo jak ten węgierski.

    OdpowiedzUsuń
  30. Langosz idealny! Przepis jest bardzo prosty a smak cudowny. Ja uwielbiam z oliwą i czosnkiem.

    OdpowiedzUsuń
  31. Wypróbowałam oba przepisy i dla mnie te z ziemniakami sa lepsze. Poprostu nie można się pd nich oderwać! Barfzo dziękuję za super przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  32. A śmietana kwaśna czy slodka?

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepyszne!!! Tylko rzeczywiście z mlekiem trzeba ostrożnie.

    OdpowiedzUsuń
  34. W latach 80 ubiegłego wieku mieszkałem kilka lat w Budapeszcie. Langoszy nie sprzedawało się wtedy w budkach. Ale zjadłem ich w tamtym czasie, robionych przez przyjaciół Węgrów w ich domach, chyba z wagon :) Przepisu nie znałem do dziś, a nawet o langoszu zapomniałem. Aż natknąłem się na niego tu. W tym tygodniu zrobię go sam osobiście. Z czym, jeszcze nie wiem. Dzięki za przepis. Będzie okazja przypomnieć sobie tamte wspaniałe lata pobytu w Magyarország. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie za duzo tego cukru:O chyba ze chodzilo o lyzeczki a nie lyzki?

    OdpowiedzUsuń

Witam na moim blogu :-)
Dziękuję za pozostawienie Twojej opinii. W miarę możliwości odpowiem na każdy (podpisany imieniem lub nickiem) komentarz...