08 listopada 2013

Indyjskie warzywne curry, nie tylko dla wegetarian

Uwielbiam indyjskie smaki i zapachy dlatego na moim blogu znaleźć możecie sporo potraw kuchni indyjskiej. Początkowo przerażała mnie lista składników, w szczególności przypraw. Często bywa ich po prostu niesamowicie dużo, no i nie kupi się ich w osiedlowym sklepiku. Na szczęście kuchnię indyjską cechuje spora powtarzalność składników i gdy raz zainwestuje się w przyprawy, które wcale drogie nie są, to wiele dań stoi przed nami otworem. Skoro tu znaleźliście się to znaczy, że korzystacie z internetu, więc zakup przypraw w internetowych sklepach nie będzie dla Was uciążliwy. 
Naprawdę warto trochę czasu poświecić tej kuchni jeśli lubicie aromatyczne, pachnące i wizualnie atrakcyjne kompozycje. Niby najzwyklejsze curry to COŚ w sosie, ale danie wygląda często o wiele ponętniej od naszego gulaszu, niczego temu ostatniemu nie ujmując.
Dzisiejsze curry to propozycja wegetariańska, oczywiście nie tylko dla wegetarian. Sam, mimo że jestem mięsożercą lubię zjeść coś warzywnego, bo warzywne znaczy szybkie. Warzywa smażą się, pieką i duszą zdecydowanie szybciej od mięsa stąd przed nimi nie uciekam. Nic nie stoi na przeszkodzie oczywiście, aby dołożyć do warzywnego curry akcent mięsny, jakiegoś kurczaka na przykład. W tym przypadku wcale nie wydłuży to procesu gotowania, a może zaspokoi czyjeś oczekiwania.
Nie przedłużam więc i zapraszam na warzywne curry, a jeśli Wam zasmakuje to spróbujcie również innych dań kuchni indyjskiej, które znajdziecie u mnie na blogu. Skoro dziś mowa o warzywach to szczególnie polecę:

Indyjskie curry z cukinii i kukurydzy

Indyjskie curry z bakłażana i papryki

Chana Masala - indyjskie curry z ciecierzycy

 
Wegetariańskie warzywne curry

 

Składniki (6 porcji):

  • 1 średni bakłażan (300 g)
  • ½ małego kalafiora (300 g)
  • 200 g małych pieczarek
  • 2 bataty (500 g)
  • 150 g mrożonego groszku
  • 2 cebule, pokrojone w półplasterki
  • 4 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 1 łyżka świeżego imbiru, drobno posiekanego
  • 1-2 papryczki chili, pokrojone w półplasterki
  • 1 łyżka przyprawy garam masala
  • 1 łyżeczka nasion kminu rzymskiego
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1 łyżka cukru
  • 15 suszonych liści curry
  • ½ puszki mleka kokosowego (200 g)
  • 1 szklanka bulionu warzywnego
  • 1 puszka pomidorów, krojonych
  • olej – do smażenia
  • posiekana natka kolendry lub pietruszki – do podania
  • sól, świeżo zmielony czarny pieprz – do smaku


Wegetariańskie warzywne curry


Bakłażan umyć, bataty obrać - oba pokroić w 2 cm kostkę. Kalafior podzielić na drobne różyczki i opłukać, grzyby oczyścić (jeśli są większe przekroić na pół).
Na połowie tłuszczu podsmażyć przez 5 minut bakłażana i pieczarki. Po usmażeniu odstawić na bok.
Na drugiej połowie tłuszczu podsmażyć na małym ogniu cebulę, czosnek i imbir. Cebula powinna zmięknąć, ale nie zbrązowieć. Dodać przyprawy: kmin, garam masala, kurkumę i listki curry, mieszając smażyć przez minutę, aż uwolnią aromaty. Dodać kalafior, bataty, paprykę chili oraz usmażonego bakłażana z grzybami, wszystko dobrze podgrzać i dusić pod przykryciem przez 5 minut. Dodać bulion, pomidory, mleko kokosowe i cukier. Zagotować, zmniejszyć moc palnika i dusić pod przykryciem kwadrans. Wszystkie warzywa powinny być przykryte płynem.
Po upływie 15 minut dodać groszek i dusić, aż warzywa będą miękkie, ale nie rozgotowane (ok.5-10 minut). Doprawić solą i pieprzem. Podawać posypane natką kolendry lub jeśli za nią nie przepadacie pietruszki. Można jeść bez dodatków albo z odrobiną ryżu.
Smacznego :-)

Inspiracja: The Hairy Bikers' Great Curries

4 komentarze:

  1. Wczoraj robiłam podobna potrawę. Każdy kto lubi inne, ciekawe smaki powinien próbować takich dań . Pozdrawiam:) http://napiecyku.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamiast soli dodalam sos sojowy + odrobina sosu rybnego. Pokombinowalam z warzywami (brokul, marchew, fasola zielona, pieczarki, cebula, bambus, papryka) i wyszlo naprawde smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam curry, to musi być pyszne <3

    OdpowiedzUsuń

Witam na moim blogu :-)
Dziękuję za pozostawienie Twojej opinii. W miarę możliwości odpowiem na każdy (podpisany imieniem lub nickiem) komentarz...