24 kwietnia 2012

Muffinki spaghetti z ziołowym twarożkiem

Niezwykle smaczne wytrawne muffinki. Nadają się praktycznie na każdy posiłek. Jadłem je z twarogiem na obiadokolację po popołudniowym bieganiu, a i na śniadanko na zimno smakowała wybornie. Robi się je bardzo szybko, są też doskonałym pomysłem gdy zostanie nam trochę makaronu z obiadu.


muffinki spaghetti z ziołowym twarożkiem


Składniki (6 muffinek):


  • 100 g suchego makaronu spaghetti (dałem pełnoziarnisty)
  • 50 g szynki (gotowanej lub konserwowej)
  • 150 ml mleka
  • 3 nieduże jajka
  • 75 g mrożonego groszku
  • 30 g sera żółtego, grubo startego
  • sól, pieprz - do smaku
  • oliwa do smarowania formy
Twarożek ziołowy:
  • 250 g twarogu, zmielonego (śmietankowego)
  • 4 łyżki jogurtu naturalnego
  • ulubione ziółka (dałem czosnek niedźwiedzi, szczypiorek i zioła prowansalskie)
  • pieprz kolorowy
  • opcjonalnie jako dodatek pomidor i ogórek

 
Piekarnik nagrzać do temperatury 200 stopni (górna i dolna grzałka).
Makaron ugotować al dente - mój pełnoziarnisty gotował się 10 minut. Dla wygody przełamałem go na trzy części - przed gotowaniem. Odcedzić, przepłukać zimną wodą i zostawić do odcieknięcia. W misce wymieszać makaron z szynką (pokrojoną w drobną kostkę) i groszkiem.  Do natłuszczonych gniazd w blaszce lub foremek nałożyć makaronową mieszankę.
Mleko i jajka połączyć ubijaczką, doprawić solą i pieprzem. Powstałą masą zalać gniazda z makaronem, a całość posypać żółtym serem.
Piec ok. 20 minut, aż ser ładnie się zrumieni, a masa stężeje. Po wyciągnięciu z pieca odczekać kilka minut przed wyciągnięciem muffinów z blaszki (foremek). Podawać z urobionym ziołowym twarożkiem.  
Smacznego :-)

Muffinki spaghetti z ziołowym twarożkiem

6 komentarzy:

  1. To już wiem co następnym razem zrobię z resztek makaronu z obiadu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto ugotować makaron specjalnie na muffiny :-)

      Usuń
  2. Nadmiar ugotowanego makaronu to mój odwieczny problem. Ciekawy przepis;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pozbyłem się tego problemu, bo zależnie od rodzaju potrawy z makaronem, gotuję określoną ilość (wagę) makaronu. Czasem jednak zostałaby w paczce jakaś resztka, a wtedy taki przepis, czy jakaś sałatka na śniadanie zapobiega wyrzuceniu makaronu :-)

      Usuń
  3. fajny pomysł! bardzo mi się podoba wykorzystanie tak makaronu :) super!

    OdpowiedzUsuń

Witam na moim blogu :-)
Dziękuję za pozostawienie Twojej opinii. W miarę możliwości odpowiem na każdy (podpisany imieniem lub nickiem) komentarz...