27 stycznia 2012

Berliner Kartoffelsuppe - kremowa berlińska kartoflanka

Ziemniak...  Jak myślę o ziemniaku to od razu do głowy przychodzi mi Berlin (tylko Currywurst kojarzy mi się bardziej z tym miastem). Miasto, w którym można zjeść śniadanie, obiad i kolację z ziemniaków; jakiś deser też się znajdzie. Nigdzie indziej nie spotkałem restauracji i barów, w których można zjeść 101 potraw z ziemniaka, a nie z ziemniaków jest tylko cola i piwo. No i chyba schabowy oraz golonka też nie jest z ziemniaków, ale pewności nie mam :-) (zresztą golonka jest tylko w środę...)
Dzień można zacząć choćby sałatką ziemniaczaną (jedną z setek wariacji Kartoffelsalat), a obiadek na przykład od zupy ziemniaczanej (Kartoffelsuppe - oczywiście na dziesiątki sposobów). Chcemy jeszcze?? No to jakieś "drugie" by się przydało. Co powiecie na placki ziemniaczane Kartoffelpuffer , ziemniaki z patelni Bratkartoffeln albo z patelnią Kartoffelpfanne? Nie?? No to może jakaś zapiekanka Kartoffelauflauf albo pieczony ziemniak Kartoffel aus dem Ofen. Też nie?? No to chyba nie jesteście głodni i chcecie deser. Wiedziałem :-). No to w takim razie placuszek z musem jabłkowym i cynamonem Kartoffelpuffer mit Apfelmus und Zimt
A to tylko mała częśc menu jednej kartoflanej restauracji...
Dziś kuchnia serwuje zupkę-krem z ziemniaków po berlińsku, czyli Berliner Kartoffelsuppe. 

Berliner Kartoffelsuppe - kremowa berlińska kartoflanka


Składniki (4 porcje):


  • 800 g obranych mącznych ziemniaków
  • mała marchewka
  • mała pietruszka 
  • kawałek selera i pora
  • 1 cebula
  • 1,5 l bulionu mięsnego
  • 120 g śmietanki 30%
  • 100 g boczku surowego, wędzonego
  • 4 kromki jasnego, pozbawionego skórki, podsuszonego pieczywa - na grzanki
  • 3 łyżki masła do smażenia
  • 1 łyżeczka majeranku, sól, pieprz - do smaku
  • posiekana natka pietruszki do posypania  

Obrane ziemniaki pokroić w średnią kostkę. W garnku rozgrzać masło. Wrzucić do niego pokrojone w drobna kostkę cebulę, marchew, pietruszkę, selera i pora. Krótko poddusić, aż cebula się zeszkli. Dodać ziemniaki, poddusić 3 minuty razem, a następnie zalać litrem bulionu. Doprawić majerankiem, pieprzem i szczyptą soli. Dusić 20 minut.
Zestawić garnek z palnika, powoli, mieszając wlać śmietanę i zmiksować zupę na krem za pomocą "żyrafy", blendera lub malaksera. Miksując dolać pozostałą część bulionu do uzyskania kremowej konsystencji. Jeśli nadal będzie zbyt gęsta dolać odrobinkę wody.

Po przygotowaniu zupy czas na grzanki. Boczek pokroić w kostkę i wrzucić na rozgrzaną, dużą patelnię (jeśli nie jest mocno tłusty przyda się odrobina masła lub oliwy). Gdy puści tłuszcz, ale zanim zdąży się zrumienić, dodać na patelnię pieczywo pokrojone w kostki i smażyć razem z boczkiem do ładnego zrumienienia.

Krem podawać z przygotowanymi grzankami. Z wierzchu posypać posiekaną natką pietruszki. Smacznego :-)

PS. Mam nadzieję, ze żaden Berlińczyk nie poczuł się urażony. Po pierwsze uwielbiam ziemniaki w każdej postaci, a po drugie podobnie jak John F. Kennedy, "Ich bin ein Berliner" ;-)

Wielbicielom kremowych zup polecam również:

Zupa marchewkowa z miodem i imbirem

Krem z cukinii

Krem z czosnku niedźwiedziego

Krem z fenkuła, czyli kopru włoskiego

Marchewkowy krem z imbirem

Pomidorowy krem z gorgonzolą

Kalafiorowy krem z brokułami

Krem z dyni

10 komentarzy:

  1. uwielbiam ją!! moja Babcia mi taka robiła!i do dziś nazywamy ją kartoflanka mimo to że nie smakuje już tak jak ta od Babci. Z pewnością skosztuje Twojej wersji może to ta!!!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Prezentuje się bardzo apetycznie. Chętnie zjadłabym talerz takiej zupy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Talerz takiej zupki bardzo chętnie przyjmę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pozornie zwykla kartoflanka okazala sie balsamem dla podniebienia-wlasnie ja zrobilam i rozkoszuje sie jej smakiem... Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak patrzę na zdjęcie to się zastanawiam co Cię zachęciło do jej ugotowania ;-)
      Ale faktem jest, że pyszna była :-D

      Usuń
  5. Hahaha:) sklad mnie zachecil i ciekawosc smaku:) Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawość pierwszy stopień do piekła... Albo do nieba, jak bywa czasami :-)

      Usuń
  6. Pyszna :):) Właśnie się nią zajadam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super może tylko za dużo ziemniaków, ale konsystencja tej zupy zapewne zależy od rodzaju,gatunku ziemniaka.Nie wiem jakimi ja dysponowałam,ale musiałam dolać jeszcze 1 l bulionu i takim sposobem mam zupkę na jutro.Ja jadałam taką zupę w Niemczech jak również sama gotowałam wg.różnych recept. Pańska zupka jest najsmaczniejsza,a przepis na grzanki rewelacja. Podpowiem, że też robiłam tak, że podsmażałam na maśle szwardzwaldzką szynkę pokrojoną w cienkie paseczki.To zobaczyłam i spróbowałam w Niemczech.Moja rodzinka dziękuje za ten przepis.

    OdpowiedzUsuń

Witam na moim blogu :-)
Dziękuję za pozostawienie Twojej opinii. W miarę możliwości odpowiem na każdy (podpisany imieniem lub nickiem) komentarz...