08 maja 2013

Berlin i kulinarne zapowiedzi

Końcówkę kwietnia miałem okazję spędzić na kulinarnej wycieczce do Berlina. Nazywam ją kulinarną, bo tym razem nie było zwiedzania całymi dniami zabytków i muzeów. Były natomiast odwiedziny targowisk, hal targowych i delikatesów. Była restauracja, fastfoody i piwiarnia. Weekend niemal doskonały, bo i pogoda najgorsza nie była.


Uwielbiam naszych zachodnich sąsiadów za ich podejście do jedzenia, do produktów żywnościowych. Za możliwość kupienia tego czego w Polsce jeszcze długie lata niestety nie będzie. Targowiska są stałym punktem moich wycieczek, gdziekolwiek jadę wcześniej mam już upatrzone cele, Hale Targowe lub Wochenmarkt-y. Takich ilości świeżych warzyw i owoców przeróżnego pochodzenia, serów, mies, wędlin nie spotkamy powszechnie w naszym kraju. Wielka szkoda...

07 maja 2013

Sałatka z łososiem, ricottą i imbirem

Zorientowałem się, że ostatnio na blogu było mało lekkich dań, zabrakło zup, sałatek więc postaram się to jak najszybciej nadrobić. Skoro wiosna już w końcu do nas dotarła to nie można się wzbraniać przed świeżymi warzywami, które coraz lepiej smakują i coraz im bliżej do działkowych.
Dziś proponuje smaczna sałatkę na śniadanie, pierwsze lub drugie, choć na obiad też się nada :-) Sałatka przygotowana z łososia wędzonego na gorąco (takiego jednak preferuję), ricotty, imbiru no i oczywiście warzyw.


sałatka z wędzonym łososiem
 

Składniki (2 porcje):
  • 125 g łososia wędzonego na ciepło (u mnie z dodatkiem pieprzu)
  • 4 garście mieszanki sałat
  • 1/2 opakowania jogurtu naturalnego
  • 4 łyżki słodkiego sosu chilli
  • 70 g sera ricotta
  • 10 płatków marynowanego imbiru, różowego
  • kiełki rzodkiewki
  • kilkanaście plastrów ogórka

05 maja 2013

Pierogi z kapustą i kaszanką, najlepsze na świecie :-)

Bardzo lubię kaszankę, szczególnie taką ze sporą ilością podrobów. Z reguły jadam ją z patelni albo z grilla, ale na taką "patelnianą" z ziemniakami tym razem nie miałem ochoty. Pogoda majówkowa nie zachęcała do grillowania, więc postanowiłem coś pokombinować. Zastanawiałem się nad knedlami lub pierogami z kaszanką - wygrały pierogi, bo na jakiekolwiek pierogi ochotę miałem już od dawna.
Wiem, że nie każdy lubi kaszankę, ja też nie mogłem patrzeć na nią przez lata. Do przekonania się do niej potrzebny był GŁÓD :-)
Kiedyś na rajdzie, po przejściu sporej ilości kilometrów okazało się, że organizator przewidział tylko jedno danie kolacyjne. Kaszankę z patelni z ziemniakami oczywiście. Zmęczenie, głód, brak perspektyw na inny posiłek - wynik był jeden, trzeba było zjeść kaszankę. Okazała się wyśmienita, a wcześniej zawsze patrzyłem na nią jak na jakieś wielkie zło, nigdy w domu jej nie jadłem, zawsze dla mnie przygotowywany był inny posiłek. 
Teraz nie każdą kaszankę, którą kupię jem ze smakiem. Z kaszanką jest jak ze wszystkimi produktami, trzeba wiedzieć jaką kupić, trzeba wiedzieć u kogo kupić. Jedna porażka nie oznacza, że coś jest niedobre i nigdy nie można tego ponownie spróbować. Tym razem udało mi się kupić kaszankę najlepszą na świecie, więc danie z niej zrobione jest niesamowicie pyszne. Kaszankę wzbogaciłem o niezbyt mocno ukiszoną kapustę, dzięki temu przełamałem lekką mdławość wątróbki. Całości dopełniły cebulki i majeranek.


pierogi z kapustą i kaszanką



Składniki (20 pierogów):
  • 3 kaszanki z podrobami
  • 1 cebula żółta
  • 1 cebula czerwona
  • 100 g kapusty kiszonej
  • 3 łyżki świeżo startego parmezanu
  • 3 łyżki oleju
  • 50 g masła
  • sól, świeżo zmielony czarny pieprz, majeranek - do smaku
  • ciasto z przepisu na pierogi z bryndzą

04 maja 2013

Pieczona ryba w imbirowej marynacie

Pewnie niektórzy z Was robią właśnie weekendową listę zakupów, więc może skusicie się na taką rybkę?? Soczysty, pachnący imbirem kawałek dorsza, przyrządzony w piecu. Zdrowe, smaczne, delikatne lecz sycące danie...


pieczony dorsz


Składniki (2 porcje):
  • kilka kawałków różowego imbiru z zalewy + łyżka zalewy
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki ciemnego sosu sojowego
  • skórka z połówki małej pomarańczy
  • sok z jednej pomarańczy
  • kawałek czerwonej papryczki chilli
  • 2 filety z ulubionej, mięsistej ryby (u mnie polędwica z dorsza, może być łosoś, sandacz)
  • sól, świeżo zmielony czarny pieprz - do smaku

03 maja 2013

Udka pieczone z warzywami

Pisałem Wam ostatnio o przewadze szczęśliwych kurczaków nad tymi z hodowli klatkowej, przewadze kulinarnej rzecz jasna.  I o tym, że warto samemu podzielić kurczaka na części, bo taki kurczak smakuje moim zdaniem o niebo lepiej. Piersi z kurczaka mielismy okazję uzyć przy okazji przepisu na sałatkę z kurczaka i rukoli oraz kaszę gryczaną z warzywami i kurczakiem.
Skoro obie piersi mamy ju z z głowy, a  własciwie w brzuchu, to czas zając się resztą ptaka. Dziś do piekarnika powędrują nogi kurczaka. Podamy je w towarzystwie warzyw, które podczas pieczenia lekko się skarmelizują, a to wszystko dzięki cebuli i papryce, które puszczą pyszny sok. Do przyrządzenia potrawy użyłem miękkiej kiełbasy chorizo, która służy właśnie do pieczenia i duszenia, można ja zastąpić każda inną kiełbasą oczywiście, ale polecam jakiś typ paprykowej. Myślę, że chorizo już tak się zadomowiła w naszych sklepach, że nie będzie większego problemu z jej zakupem.
Jeśli kupujecie gotowe części kurczaka możecie je zastąpić również podudziem lub udkami odpowiednio dostosowując do swoich możliwości ich ilość. Gorąco polecam jednak, aby piec je w skórze, a  dopiero potem (jeśli preferujecie kurczaka bez skóry) skórę wyrzucić. Dzięki temu będą wilgotniejsze i smaczniejsze.


udka kurczaka

Składniki:
  • 1 średnia żółta cebula
  • 1 średnia czerwona cebula
  • 300 g obranych ziemniaków
  • 6 ząbków czosnku, w łupinkach
  • 1 mała cukinia
  • 1/2 zielonej papryki
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 100 g chorizo lub innej paprykowej kiełbasy
  • 2 nogi z kurczaka (lub udka)
  • olej ryżowy
  • sól, świeżo zmielony kolorowy pieprz, słodka papryka, majeranek, suszony czosnek niedźwiedzi - do smaku

01 maja 2013

Ciasto czekoladowe z orzechami - Torta Gianduia

Dziś zapraszam na pyszne ciasto czekoladowe z orzechami laskowymi i Nutellą. To kolejna słodka propozycja, która Wam obiecałem recenzując książkę Kudłatych Kucharzy. Przypominam, że pierwszy obiecany wypiek na blogu już się ukazał, a mianowicie tarta jabłkowa prosto z Normandii.

Torta gianduia - tort czekoladowo-orzechowy - zamiast mąki zmielone, lekko podprażone orzechy laskowe, pyszna czekolada nadająca ciastu charakteru i polewa z lubianej chyba przez wszystkich Nutelli. Chyba ja jestem jedyny, który za Nutellą nie przepada, ale w tym cieście po prostu mnie urzekła. I mimo, że kupiłem Nutellę po raz pierwszy od szczeniackich lat to nie żałuję i kupię ponownie, aby zrobić choćby to ciasto :-)
Gianduia (gianduja) to właśnie słodka czekolada zawierająca ok. 30 % pasty ze zmielonych orzechów laskowych, taki protoplasta popularnej dziś Nutelli. Została stworzona w Turynie jeszcze za czasów Napoleońskich, a jej nazwa pochodzi od nazwy marionetki reprezentującej Piemontczyka, czyli postać zamieszkującą region znany z upraw orzechów i ich przetwarzania.
Naprawdę polecam to ciasto, obawiałem się, że będzie za słodkie, ale nic z tych rzeczy. Gorzka czekolada znakomicie zrównoważyła słodkość orzechowego kremu. Wypiek bez mąki to duży plus dla osób, które mąki jeść nie mogą (dieta bezglutenowa), a dla mnie kulinarne odkrycie, bo nie spodziewałem się, że to ciasto będzie takie lekkie.





Składniki:
  • 250 g zblanszowanych orzechów laskowych
  • 200 g masła
  • 200 g gorzkiej czekolady (dałem 100 g gorzkiej i 100 g gorzkiej ze skórką pomarańczową)
  • 6 jajek, średnich
  • 100 g cukru białego
  • 100 g cukru trzcinowego Demerara
  • 3 łyżki Amaretto
  • 200 g Nutelli
  • 2 łyżki płatków migdałowych