11 lipca 2012

Chleb pszenno-żytni na zakwasie

Po kilku dniach przerwy od gotowania i publikowania czas na chleb. Pracy przy nim praktycznie nie ma (bo jak zamieszanie łyżką kilku składników w misce nazwać pracą), ale z przepisu wychodzi naprawdę rewelacyjne pieczywo.
Odrobina żytniego zakwasu, mąki żytniej i pszennej, troszkę drożdży i mamy pieczywo z pachnącym, sprężystym miąższem i chrupiącą skórką, które jest smaczne przez wiele dni. Dodatkowo zamroziłem kilka kawałków i po rozmrożeniu smakują jakby wyszły prosto z pieca.


chleb pszenno żytni na zakwasie



Składniki (2 bochenki, keksówki 30 cm):

Zaczyn:
  • 360 g mąki żytniej (typ 720)
  • 300 g wody
  • 20 g zakwasu żytniego
Ciasto właściwe:
  • zaczyn
  • 230 g mąki żytniej (typ 720)
  • 300 g mąki pszennej
  • 400 g wody
  • 1 płaska łyżka soli morskiej (jeśli używacie soli zwykłej, należy dać jej mniej)
  • 3 g drożdży suszonych instant (ok. 1 łyżeczka)
Dodatkowo: oliwa i otręby do przygotowania foremek.



Dzień przed pieczeniem, najlepiej wieczorem, wymieszać łyżką składniki zaczynu w misce. Wszystkie składniki muszą się dobrze połączyć. Następnie miskę przykryć ściereczką (folią, pokrywką) i zostawić na 12-16 godzin.

Po upływie tego czasu do zaczynu dodać wszystkie pozostałe składniki. Wymieszać dokładnie, aby wszystkie składniki się połączyły i powstała jednolita masa. Ciasto zostawić pod przykryciem na ok. 30-60 minut.
Po tym czasie ciasto przełożyć do foremek wysmarowanych oliwą i obsypanych otrębami  Zostawić do wyrośnięcia na kolejne 50-60 minut.

Piekarnik nagrzać do temperatury 230 stopni. Wyrośnięte ciasto posypać według upodobań - ja posypałem jeden bochenek mąką, a drugi otrębami. Wstawić formy do piekarnika i po 15 minutach zmniejszyć temperaturę do 220 stopni. Od tego momentu piec jeszcze 30-40 minut ( jeśli chleb zbytnio się rumieni, należy przykryć go folią aluminiową).
Po upieczeniu bochenki wyjąć z foremek i ostudzić na kratce.
Smacznego!

Przepis zaczerpnięty z Pracowni Wypieków


chleb pszenno żytni na zakwasie

A jeśli chcecie spróbować innego, domowego pieczywa to zapraszam na:

Angielskie muffiny odrobinę inaczej 

Chleb żytni na zakwasie 

Indyjski chlebek Naan  

Szybki chleb bez drożdży - Soda bread 

Chrupiący, pachnący chleb z serami i oliwkami 

Chlebek nieźle nadziany, prosto z jarmarku  

Domową CIABATTA  

Chleb ziemniaczany - Kartoffelbrot 

Bułeczki z cebulą i parmezanem 

Hiszpańskie chlebki - pan de horno

15 komentarzy:

  1. Piękne bochny, nie ma lepszego pieczywa od takiego domowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najprawdziwsza prawda, domowe są najlepsze :-)

      Usuń
  2. Zmobilizowałeś mnie, bo już prawie o swoim chlebie zapomniałam. I choć robiłam z innego przepisu, to mój chleb wyszedł podobny do Twojego :) Niestety nie miałam okazji go zamrozić, bo zrobiłam tylko jeden (duży błąd) i nie było co pakować do zamrażalnika, gdyż został zjedzony raz, dwa!

    Udanego dnia Ci życzę,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie popełniłem już tego błędu co z bagietkami i zrobiłem większą porcję :-)

      Pozdrowienia...

      Usuń
  3. Mniam :) Chyba muszę się zabrać za jakiś domowy chlebek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! To zupełnie inna jakość pieczywa, jak się spróbuje własnego to nie ma się już ochoty na kupne.

      Usuń
  4. śliczny chleb, jak z piekarni ;) nie piekłam nigdy domowego chleba, a taki prosto z pieca musi smakować oblędnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale smakuje lepiej niż z piekarni ;-)

      Usuń
  5. bardzo udane bochenki. poproszę kromkę z masełkime :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo udany wypiek. Zmobilizowałeś mnie. Pora wyciągnąć Leona z lodówki i dokarmić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze mojego zakwasu nie nazwałem. Muszę to sobie przemyśleć ;-)

      Usuń
    2. Ja w ubiegłym roku rozstałam się ze Stefanem. Silny był skurczybyk, ale jakieś przeziębienie go złapało i nie udała się reanimacja. Mój obecny Leon, to czysty zawodowiec, na razie daje sobie radę, chociaż młody jeszcze jest;-)

      Usuń
  7. Uwielbiam takie chleby, które nie zabierają wiele uwagi ;) Twój wygląda obłędnie! I przepiękne jest to pierwsze zdjęcie :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój pierwszy w życiu zakwas żytni właśnie się produkuje, gdyż do tej pory piekłam chleby tylko na drożdżach. Przepis bardzo mi się podoba i pewnie będzie jednym z pierwszych, które wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń

Witam na moim blogu :-)
Dziękuję za pozostawienie Twojej opinii. W miarę możliwości odpowiem na każdy (podpisany imieniem lub nickiem) komentarz...